Z zamiarem prowadzenia bloga, nosiłam się już ładne parę lat. Zawsze jednak, coś mnie powstrzymywało. Raz to był zwyczajny brak wiary w siebie, drugi raz obawa przed oceną.  No i.... Jest tyle pięknych rzeczy więc jak tu się zdecydować na coś konkretnego. Kto by pomyślał, że znajdę na to czas, dopiero w momencie, kiedy zostanę mamą. 

Ten rok macierzyństwa pokazał mi, jak ogromną rolę w naszym życiu, odgrywają chwile wyłącznie dla nas. Takie, które pozwolą ciału zwolnić, myślom ulotnić się i przyniosą nam tylko dobre odczucia. Czasami nawet 10-15 minut wystarczy, aby przetrwać dzień bez uszczerbku na zdrowiu, przede wszystkim psychicznym. 

Tak oto jestem! Swobodnie tworząca swój świat ze zlepków myśli, chwil i odczuć. 

Rozgość się! Miło mi Cię gościć.